cerssei
16/01/2018 16:36:09

Mam w sobie mnóstwo pogody ducha, której brakowało mi przez te wszystkie lata o tej porze roku. Przyznam, że sama jestem tą zmianą zaskoczona. Jest szczyt zaliczeń, a mi się jeszcze chce! Jasne, że nie wszystko jest ciekawe, jasne, że męczy.. ale to nie powód do umartwiania się nad sobą. Mam tyle zapału, pomysłów, pokładów energii *.* A wokół widzę tylko ciągłe narzekanie na studia, pracę, ludzi, życie. Wszyscy są wiecznie umęczeni robieniem czegokolwiek. Z jednej strony nie mnie to oceniać, z drugiej mimo wszystko sądzę, że przynajmniej 3/4 tych maruderów nie ma realnych powodów, żeby robić z siebie męczenników. 
Ludzie nie potrafią odchodzić od tego, co im nie służy. To trudne, zgoda, ale chyba jednak tkwienie w miejscu, gdzie jest nam niewygodnie, jest o wiele bardziej niszczące na dłuższą metę. Chociaż nicnierobienie i jednoczesne narzekanie wydaje się najczęstszym i najłatwiejszym rozwiązaniem.
Dobra, koniec tej filozofii.


Po załatwieniu zaległej sprawy czuję się jakieś pół tony lżejsza. Do pamiętnika koniecznie muszę dopisać postanowienia na ten rok, a w nich: 1) być dla siebie najważniejszą 2) nie odkładać rzeczy na późńiej 3) żyć i podejmować decyzje tak, żeby być szczęśliwą.


Nowy tydzień, nowe wyzwania. Dzisiaj trening, nauka na rozród i może zrobienie notatek z listeriozy. W międzyczasie przygotowanie starych notatek do oddania, jutro się ich pozbędę i w końcu zrobi się więcej miejsca na regale :)


Miłego wieczoru @pisicuta, bo i tak tylko Ty to czytasz :D :*

6 KOMENTARZY

Użytkownik cerssei zezwala na zostawianie komentarzy tylko zalogowanym osobom.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 41
ashleen
strawberrymoon
pisicuta
vainprince
greatspace
porownaj