cerssei
04/04/2018 22:45:04

Nie wiem czy kogokolwiek interesuje, co u mnie słychać, ale nawet dla siebie samej mogę tu coś naskrobać.

Leki w większej dawce zaczęły działać. Stabilizują mnie i mimo niemal permanentnie obniżonego nastroju, nie mam już spadków pod granicę, po której nie panuję nad sobą i jestem w stanie zrobić sobie krzywdę. To tak z dobrych rzeczy. No może jeszcze to, że znów niechcący schudłam i że aktywnie spędziłam Wielkanoc. Święta mogłyby być naprawdę miłe, ale czuję, jakbym miała nałożony na oczy filtr zaczerniający rzeczywistość. To na razie coś, czego nie potrafię przeskoczyć. 

Choć bardzo potrzebuję pomocy, znów zamykam się w sobie i przestaje o tę pomoc prosić. Od kogoś bliskiego usłyszałam, że mam przestać odpierdalać. Pierwszy raz w życiu zebrałam się na taką szczerość, a ta widać przerosła. Duma (?) nie pozwoli mi się więcej prosić. Muszę poradzić sobie sama, jak za każdym jebanym razem.

Są momenty, że przyznałabym sobie Oscara. Tzn były, bo udawanie co najmniej zadowolonej z życia idzie mi coraz słabiej, męczę się tym. Zdarzają się chwile, gdy czuję się lepiej, gdy coś nieprzymuszenie wywoła mój uśmiech. Chłonę je, staram się wycisnąć z nich jak najwięcej, próbuję nasycić się nimi na zapas. Niestety wciąż głównym skutecznym sposobem odrywania się od bólu jest alkohol.


Nie ma co się dziwić, że egzamin poszedł mi tragicznie. A mojej mamy jak zwykle nie interesuje nic poza moją nauką. Spędziłam kilka dni z rodziną, a czułam się jak piąte koło u wozu. Z tych wszystkich osób, którymi się otaczam, tylko moją babcie interesuje co u mnie słychać, jak mi minął dzień. No i kumpla, który wg mojej intuicji chciałby ze mną być. Więc bezinteresownie tylko babcia.


Kilka dni temu pisał do mnie pijany Q., że wszystko w naszym mieście przypomina mu o mnie i takie tam smęty. Chciał się spotkać i pewnie poszłabym, gdyby nie to, że byłam akurat w innym województwie. Miałam wtedy tak parszywy humor, że byśmy się dogadali.


Odliczam dni do wyjazdu do dziadków. Jedynej relacji, która podtrzymała mnie przy życiu. Dosłownie.



Jutro poczytam co u Was.
Trzymajcie się.

2 KOMENTARZE

Użytkownik cerssei zezwala na zostawianie komentarzy tylko zalogowanym osobom.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 43
5274x
chocolatdecafe
kompulsywnafantasmagoria
piesandaluzyjski
zzazdrosnica
vainprince