hrupek
24/01/2018 2:11:49
Cisza, dobry bój i komora wyjści

 

Przemieszczam się nieustannie 

W niezmierzonej czasoprzestrzeni

Pomiędzy rzeczywistością a iluzją

Pośród bezkresnego morza cieni

 

Pomimo tak wielu drwin

Oklasków przyjaznych

Okoliczności złych

I sytuacji niejasnych

 

Widzę dzisiaj tak wyraźnie, że

Uzależniająca proza szarej codzienności

Przeniknąć próbuje nas tak bardzo mocno

Poprzez przeszłość i nasze liczne słabości

 

Wbijając nam w serca klin

Głęboko po rękojeść

Sączy krople jadu do krwi

Pragnie nasz system obronny obejść

 

Wejść do źródła stanu naszej świadomości

A wszystko po to by odebrać nam to

Co ciężką pracą budujemy w miłości

Uderzając w relacje i to co w nas najprawdziwsze

 

Boga obarczając o to winą

Wszystkie świętości największe

Nas samych

Coraz cięższym staje się wdychane powietrze

 

Obezwładniająca moc, niszcząca wszystko

Rozpala płomienie wszędobylskiego ego

Mamiąc nas widokiem rzekomej przyjemności

Zasiewa gniew i ciszę, która zalega w nas jak beton

 

Ten klin opanowuje również nasze myśli

Ukazując zakłamany obraz osobowości

I oddala od siebie właściwych ludzi 

Buduje się kłamstwo nieistniejącej rzeczywistości

 

A najgorsze dopiero ma nadejść

Wszystko wtedy wydaje się takie atrakcyjne

Z zewnątrz niczym pięknie przybrana ozdoba

Bliższa niźli najbliższa sercu osoba

 

Która budzi w nas tak bardzo złe emocje

Niepokój

Złość

Zachwiane są tu wszystkie zdrowe proporcje

 

STOP!

To już jest koniec

Nie będzie dalszej treści

Wywodów więcej ten wiersz nie pomieści

 

Modlitwę jeno krótką

Z głębin serca

Mojego

Płynącą

 

Panie tak bardzo Cię proszę 

Dopomóż mi wytrwać

Złam moje ego

Złam moją dumę

Rzuć mnie na kolana

Niech poleją się łzy

Rwącym potokiem niewypowiedzianych dotąd słów

Słów których wypowiadać już nie trzeba

Bo uzdrawiająca cisza zaległa tutaj znów

 

Wylej swoją łaskę

Włóż w moje serce radość

Pokój i miłość

I swojego Świętego Ducha 

 

Ja tak pragnę tej jakości

I Twoich standardów w moim życiu

Abym wciąż Ciebie słuchał 

I trwał

I wytrwał

 

W tym co przygotowałeś dla mnie

 

Bo to jest najlepsze 

Co może mnie w tym życiu spotkać

 

AMEN

 

BRAK KOMENTARZY

Użytkownik hrupek zezwala na zostawianie komentarzy tylko zalogowanym osobom.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 65
jestemtamitu
atana
punkshore
subiektywnierzeczbiorac
lukaszbb
przewodnikpokrakowie