opowiadaniazsercemx3
19/11/2017 17:23:46
Inaczej cz. 17

Kochani! Bardzo Was przepraszam za moją nieobecność! Nawet sobie nie zdawałam sprawy z tego, że tak długo mnie nie było! Przepraszam wszystkie osoby czekające na dalsze losy bohaterów opowiadań, wiem, że głównie dla nich odwiedzacie tego photobloga! Nie umiem się wytłumaczyć... Chyba się już wypaliłam zawodowo... 
Nie pozostaje mi nic innego, jak zapytać się- CZY MA KTOŚ OCHOTĘ, ABY WSPÓLNIE ZE MNĄ PROWADZIĆ TEGO PHOTOBLOGA? Nie oddam go, lubię tu wracać, włożyłam tyle serca w jego tworzenie, za 8 dni minie 6 lat odkąd tu jestem! Szukam osoby, której mogę z czystym sumieniem powierzyć wasze opowiadania... która będzie tu w miarę regularnie coś dodawała, razem ze mną, bo nie zamierzam znikać stąd na dobre. Jeżeli ktoś jest chętny, to proszę o odzew w komentarzu, jutro rozpatrzę propozycję i odezwę się. Zależy mi na zaufanej osobie, która nie chce mnie oszukać, lecz pomóc i wesprzeć mój "dorobek". Nadszedł czas, że sama nie jestem w stanie sprostać oczekiwaniom... z góry dziękuję za wszelkie zgłoszenia. Miłego wieczoru! 

 

 

Inaczej cz. 17

Pokiwał głową, nie odzywając się. Grace spojrzała na Dereka. Wydawał się zaskoczony prośbą, a raczej rozkazem Willa. Przeniósł wzrok na dziewczynę, a ona zobaczyła w jego oczach złość. Wtedy zrozumiała.

-Jeśli to wszystko w związku z targami, to ja bym poszedł.

-Już? Musimy omówić parę rzeczy.

-No dobrze, wyjdę w takim razie tylko na papierosa, zaraz wrócę- powiedział Will znudzonym głosem i wyszedł z pomieszczenia.

Dziewczyna przygryzła wargę. Została sama z Derekiem. Dlaczego zawsze tak się stresowała w jego obecności? Westchnęła.

-Przepraszam, nie wiedziałam, że to masz prowadzić z nim wywiad. Powiem mu, że nie ma opcji.

-Grace, zamilcz.

Uniosła brwi, zaskoczona tonem mężczyzny oraz nienawiścią, z jaką na nią spoglądał.

-Hej, wyluzuj, okej? 

-Nie, nie mogę! Wszystko mi odbierasz. Niszczysz mi życie. Nie mogę wytrzymać twojego widoku, który muszę znosić każdego dnia. Nienawidzę cię- wycedził przez zęby.

-Dorośnij, Derek- parsknęła i rzuciła na stół teczkę, którą trzymała w dłoni. Wstała z fotela i wyszła z sali. Poczuła, że zaraz się rozpłacze. Stanęła pod ścianą i wykonała kilka wdechów i wydechów. Czy to naprawdę był dobry pomysł, że została w tej pracy?

cdn.

 

Priim

2 KOMENTARZE

Zaloguj się, aby komentować.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 179
monia
50twarzygreyax3
honeyyyy
blackdrems
cytaatowaa
storyxlife