ribbit
30/03/2018 1:06:35

A wiec zdumiewam sie.

Codzienna prostota, balansem.

Zdumiewam sie podswiadomymi szpileczkami

Usmiecham sie, bo sa jak szpilki na mapie, prowadza w miejsca gdzie nie chce patrzec, ale musze zajrzec by odkryc prawdziwe piekno.

Zdumiewam sie drastycznymi komentarzami z tramwaju

Dla bańki, której powidok jeszcze czasem mi błyśnie

Dla cwaniaka i kretacza, ktorego nosze w sobie i ja

I całkiem go lubie.

Zdumiewam sie jakoscia potwierdzen, ktore przyciagam

Wolnoscia w niewoli

I wisniowym odcieniem najblizszego lata

Tak prosto i szczerze kocham.

 

Kochaj, to karmi.

Bańkę zostaw, niech pryśnie.

To tylko mała, kolorowa bańka.

Z mydła i wody.

Wokół niej niezmierzone wszechswiaty.

Popłyńcie w nową przestrzeń

Tak tak to teraz.

 

Kochana.

Kochany.

 

I my i ja.

 

BRAK KOMENTARZY

Zaloguj się, aby komentować.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 125
whisperofathrill
felicka
piotroff
absentia
zakazana
oneeightytwo