shyne
13/02/2018 20:04:34
Udawanie dostawcy Uber Eats

Obudziłem się dzisiaj wcześnie, w samo południe, zjadłem śniadanie i wyruszyłem do Warszway z torbą Uber Eats na plecach, mając zamiar zarobić pierwsze pieniądze. Najpierw postanowiłem wstąpić do siedziby Ubera, by wyjaśnić kilka spraw, a tam okazało się, że w kolejce do rozmowy z tak zwanymi ekspertami czeka ze czterdziestu Hindusów i trzeba poczekać razem z nimi, jeśli chce się załatwić jakaś sprawę. Na szczęście miły chłopak pracujący jako recepcjonista zapytał mnie jaką mam sprawę i pogadałem z nim trochę, dowiadując się, że nie mogę jeszcze zarabiać, bo najpierw muszę podpisać umowę zlecenie z partnerem, którego wybrałem. Zadzwoniłem więc do partnera i dopiero dzisiaj przesłał mi on umowe na maila, bym mógł ją podpisać. Przy okazji zaczął mi opowiadać o różnych sposobach na zmniejszenie podatku, który trzeba płacić od każdej faktury, mówił coś o tym, bym podczas tankowania paliwa na stacji benzynowej brał fakturę na jego firmę, aż w końcu poczułem, że jestem całkiem zagubiony w tym temacie. Może powinienem wybrać innego partnera, tym bardziej, że tamten mieszka w Poznaniu.

 

Po wyjściu z siedziby Ubera postanowiłem trochę pojeździć, udając prawdziwego dostawcę Uber Eats. Torba jest lekka, ale po pewnym czasie zaczyna się odczuwać jej obecność na plecach, jednak nie jest ot żadnym problemem. Przejechałem obok Łazienek Królewskich, zjechałem na dół ulicą Belwederską i odwiedziłem południowy Mokotów, oglądając przy okazji blok, w którym mieszkał Beksiński. Na Puławskiej przywitał się ze mną uśmiechniety Hindus i zapytał po angielsku jak mi idzie, na co odparłem mu, że to mój pierwszy dzień, choć tak naprawdę był to mój zerowy dzień, bo pierwszy dopiero nadejdzie. W sumie przejechałem 68 kilometrów i dosyć porządnie się zmęczyłem, mimo że był to ciepły dzień, jak na luty. Muszę ponownie powalczyć z zakwaszeniem organizmu, bo znowu dało ono o sobie znać. No tak, przez kilka ostatnich dni w ogóle nie piłem wody z cytryną.

 

Wszystko fajnie, tylko podobno od przyszłego tygodnia mają przyjść takie mrozy, jakich jeszcze nie było tej zimy. W dodatku mają one potrwać aż do wiosny. Może jednak powinienem wysłac swoje CV do kina Wisła, skoro przedłużyli oni okres poszukiwania pracowników o kolejny miesiąc? Widocznie nie było nikogo chętnego... Tak czy siak jutro jade na kolejne spotkanie informacyjne do Ubera, bo muszę wyjaśnić kwestię związaną z numerem telefonu. Zmieniałem go na swoim panelu i coś się popsuło, przez co teraz żaden numer nie jest powiązany z moim kontem. Widocznie nie ma systemów bezbłędnych, zawsze cos się może spierdzielić.

BRAK KOMENTARZY

Zaloguj się, aby komentować.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 26
gosiija
atana
francooz
libradeux
annawajzer
sweetcrazydreams