bezemnieomnie
24/05/2022 18:35:12

Długo zastanawiałam się czy zmienić aktorów. I oto są.
Po ciężkim castingu, w którym dawali z siebie wszystko, udało im się.
Chociaż czytelnicy pokochali Hazal i Ercana, przyszedł czas na zmiany.
Bardzo zależało im, by zagrać w tej sztuce mnie i mojego narzeczonego.
Wspaniałe małżeństwo, przedstawiam państwu Jensen Ackles i jego urocza żona Danneel.

Hahahahahhahahaha.
Tak naprawdę to nie. XD

Stwierdziłam, że Jensen lepiej pasuje do mojego Marcina. Chociaż Danneel przewyższa mnie urodą tysiąckroć, to Marcin i Jensen są równie przystojni. Marcin trochę bardziej, wiadomo, no i jest młodszy. Marcin to świeże mięsko. To na starcie daje mu dużą przewagę. Hahahaha.
Zachorowałam trochę na Deana Winchestera więc i wy będziecie musieli go teraz oglądać.
Poza tym, spójrzcie na to zdjęcie. Danneel jest w niego wpatrzona jak w obrazek, zupełnie tak jak ja w mojego Marcina.

Marcin oświadczył mi się 20 maja. Na tydzień przed ślubem. Wariat. Myślałam że nie będzie oświadczyn, chociaż przyznam, że trochę się łudziłam. ;)) Jestem taka szczęśliwa. Czuje się jakbym wygrała życie. Mam motylki w brzuchu na myśl, że będę mogła nazywać go mężem. To takie wyróżnienie, jestem największą szczęściara na świecie.

Przy okazji Filip oświadczył się chwilę po naszych zaręczynach. Mam z tego trochę bekę, nie ukrywam. No ale cóż. Pozostaje mi życzyć im wszystkiego dobrego.

Jest maj...
Już się kończy nawet... XD

Zapach bzów - check!
Krzyk jerzyków - check!
Piwo w plenerze - check!
Spanie przy otwartym oknie - check!
Pierwsza burza - check!
Spacer w deszczu - check!
Nie przegapię tego lata.

Dzisiaj byłam ostatni dzień w pracy. Dziewczyny zrobiły mi niespodziankę. Kochane dziewuszki. Wyściskały mnie i składały życzenia. Wiadomo, które były szczere, a które nie. Całość była mega wzruszająca. Chociaż spodziewasz się takich rzeczy, to i tak łzy kręcą się w oczach.

Wiecie to takie jest wszystko niesamowite. Mam świetny wydział, super dziewczyny, najlepsza na świecie Sędzię. Mój syn jest zdrowym, radosnym, ślicznym chłopcem. Wychodzę za mąż za miłość mojego życia. Marcel jest zdrowy !!!!!!!! I ja odzyskałam też już jakiś czas temu kontakt z Oliwią (pisałam o tym). Życie powoli staje się dobre. Tfu tfu, odpukać.
Wiadomo, że człowiek chciałby więcej i więcej bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Czasem są też gorsze dni. Jednak gdy zatrzymuje się na chwilę i patrzę na to co mam to napawa mnie dumą ten stan rzeczy. Uszczęśliwia mnie życie jakie mam.


I pokonuję depresję tylko dzięki temu, że codziennie mogę budzić się przy jego boku.

I życzę każdemu takich ciepłych uczuć jakie towarzyszą mi dziś.

1 KOMENTARZ

Zaloguj się, aby komentować.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 31
pragnezycpelniazycia
padholder
pamietnikpotwora
enlivenedangel
pokojsztuczek
sweeeeeettt