cotidianae
4 godz. temu
Popołudnie w kinie



Siemka! Dziś zgodnie z obietnicą rozpoczynam od wrażeń z filmu pt. "1800 gram", który obejrzałam kilka dni temu :). Poradzono mi, żebym na film poszła z zapasem chusteczek i tu sprawa dyskusyjna - część osób z filmu wychodziła zapłakana, a część nie. Jedni reagują bardzo emocjonalnie, a drudzy chyba mają z tyłu głowy że to jednak tylko film. Ja jestem gdzieś pośrodku bo choć znalazły się dwa czy trzy momenty, w których uroniłam łzę to jednak na jednej chusteczce się skończyło :P.

Nie mogło mnie zabraknąć na filmie o dzieciach. Tytuł i krótki zwiastun nie podpowiadały za dużo o czym będzie film. Myślałam, że będzie nieco inny, tymczasem zostałam miło zaskoczona. Uważam, że długość filmu jest idealna, a obsada bardzo dobra :). Film pozwala pokazać jakim ciężkim kawałkiem chleba jest praca z dziećmi. Choć w filmie prezentuje się głównie noworodki i niemowlęcia to praca z dzieckiem na każdym etapie delikatnie mówiąc nie należy do najlżejszych. Film widział również mój mąż który podobnie jak my stwierdził, że to wartościowa produkcja ;).

Uważam, że powinien być pozycją obowiązkową dla wszystkich młodych małżeństw (zarówno posiadających dzieci jak i tych, którzy dzieci nie planują) jak i par planujących wspólne życie. Być może w części rodzin zweryfikuje nieco poglądy życiowe. U nas z mężem dużo nie zmienił ale to dlatego, że jesteśmy bardzo otwartymi osobami. Pewnie część z Was będzie tym zaskoczona, ale ja mimo bycia w wieloletnim związku i po przeszło dwóch latach małżeństwa wciąż nie wiem czy w ogóle będę chciała zachodzić w ciążę i rodzić. Bardzo szanuję swoje ciało i zawsze wiele razy muszę przemyśleć każdą ingerencję. Ponadto, póki rozwijamy się tanecznie nie ma mowy o ciąży, która wyeliminowałaby nas ze szkoły tańca na minimum rok.

Na szczęście mój mąż jest wspaniałym mężczyzną, który jeszcze na etapie zwykłego związku zaznaczył, że nie musi mieć dzieci, a jeśli jakieś się pojawią to nie muszą być naszymi biologicznymi dziećmi. Nie mogłabym być żoną kogoś, kto za wszelką cenę chciałby, żeby jego kobieta rodziła albo takiego człowieka, który mimo niepowodzeń ze strony zdrowotnej za wszelką cenę walczyłby o biologiczne potomstwo. Dla nas dziecko to dziecko - nieistotne skąd przybyło, ważne, że jest kochane <3. Z taką puentą zostawiam wszystkich, którzy wybierają się na film. Jako miłośniczka dzieci szczerze polecam. Film śmiało uciera nosa wszystkim tym, którzy twierdzą, że polskie filmy są bez sensu. Można się na nim pośmiać, można i płakać. Dla każdego coś ważnego ;).

Teraz zmykam już z mężem do centrum handlowego na zakupowe szaleństwo, a później do szkoły tańca na trening z nową panią trener. Dziś tematem głównym lekcji będzie gorąca samba ;). Jestem niesamowicie podekscytowana! Trzymajcie za nas kciuki :).


BRAK KOMENTARZY

Użytkownik cotidianae zezwala na zostawianie komentarzy tylko zalogowanym osobom.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 49
xcrazylemonx
marianfoto
padholder
zielonysmerf
maciejlyczak16
patusiax395