deathlikesilence
9 godz. temu

podobno, gdy kogoś nie ma w sieci, to znaczy, że nie istnieje.

więc ja na jakiś czas chcę przestać istnieć.

w sieci rzecz jasna.

 

w niespełna godzinę usunęłam stąd swoje wspomnienia od 2015 roku. 

całe 5 lat poszło "w kosz". w głowie jednak wszystko zachowane ;)

moja przygoda koncertowo-motocyklowo-podróżnicza wciąż trwać będzie,

ale w tej chwili nie mam ochoty się tym dzielić.

przelewanie tutaj własnych myśli też w ostatnim czasie przychodziło mi z trudem.

 

co więcej?

dziękuję, że mi towarzyszyliście. 

tym, którzy zechcieli i poznali mnie osobiście - także wielkie dzięki.

 

pomimo, że sama nic nie będę tu publikować

to pozwolę sobie do Was czasem zajrzeć ;) 

 

trzymajcie się ciepło.

4 KOMENTARZE

Zaloguj się, aby komentować.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 25
slaw300
harina
barma
atana
wittchen3
enlivenedangel