hyetos
24/01/2021 7:15:48

Waga z rana 65,6. Powoli leci w dół.

Kawa ponownie stala się przyjaciółką tak jak delikatme ssanie w żołądku. Teraz jeszcze trochę jem, zeby myśleć na ważnym zaliczeniu w poniedziałek, ale jest tego corsz mniej na szczęście. Najbardziej denerwuje mnie to, że schodzi z brzucha, a z ud i łydek nie chce ruszyć ani trochę. Nie mogę patrzeć już na tę sloniowatosc.

 

Ps. Czy ktos z lat 2012-2015 uzywa dalej photobloga?

6 KOMENTARZY

Zaloguj się, aby komentować.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 73
wytrzymaj
enlivenedangel
shesblonde
max45kg
lesspain
58kgmojemarzenie