mnilchas
29/10/2020 22:55:07
Pasjonat

Próbowano we mnie to zabić od przedszkola

co rusz to bagno w bezbrzeżną przestrzeń mnie z kolan

łamało, by mnie mogło dalej ranić od rana do wieczora

to co nagminnie potem powtarzała szkoła.

 

Przez to że się nie poddawałem, rósł we mnie frustrat

bo to co odnaleźć w sobie chciałem rodziło głupstwa

stałem się aspołecznym odludkiem, od rana wypełniony wkurwieniem

że muszę jako bierny konsument coś zabrać tym niegodnym unieść się

ja musiałem się unosić, bo nie pozwoliłem się zdeptać

od narodzin gotowy na to by gorliwie z życia czerpać

jak najwięcej dobrego, lecz zbierałem siebie w częściach

gdy inni ludzie studzili zapał we mnie tylko po to by mnie okiełznać

tamten czas myślałem bezpowrotnie minął

przywitałem dorosłość z rozpromienioną miną

przez chwilę poczułem się radosny, że ten co palcem kiwnął

może mi teraz naskoczyć, bo mogę sączyć kolejne wino

a on co najwyżej może jad toczyć na kolejnych młodych skądinąd

co uciekali z tej szkoły, byle by tylko poczuć w sobie ogniwo

bo nie po to człowiek jest młody, by żył w nim przygaszony obibok

lecz taki niestety był szkolnictwa pomysł na młodej energii obfitość.

 

Te czasy już za mną są, by teraz uwolniony od toksyn

jakie daje alkohol patrzył na ówczesne moczymordy

które obecnie wyglądają jakby zasmakowali już śmierci

a przecież jest to z czasów szkolnych rówieśnik

 

Pasją się ocaliłem, bym teraz jako pasjonat

zasmakowywał się w coraz to nowszych zasobach

które daje współczesnej rzeczywistości obraz

począwszy od muzyki a skończywszy na słowach.

 

 

 

6 KOMENTARZY

Zaloguj się, aby komentować.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 3
piekielna93
annna97
agness2503