myvacuity
05/04/2019 23:07:23

Skąd bierze się to, że jednym życie rzuca pod nogi małe patyczki do przeskoczenia, a innym duże, ciężkie kłody?

A może ci drudzy są po prostu zbyt słabi i dla nich każdy patyk jest zbyt ciężki do udźwignięcia? A może to inni sprawili, żeby tak myśleli? Żeby winili się za to, że nie potrafią udźwignąć tych patyczków, nie wiedząc, że przyszło im mierzyć się z czymś innym, dużo gorszym, cięższym, z czymś tak mrocznym i przytłaczającym?

Jak bardzo przerażone byłyby te osoby, gdyby pozwolić im choć przez chwilę pobyć w głowie chorego?

Pobyć z jego myślami, emocjami i uczuciami..?

 

Nie jest ze mną dobrze i nie wiem, czy kiedykolwiek było. Nawet jak pojawiały się przejściowe, lepsze okresy, to finalnie i tak coś mnie dopadało.

Wiecie, że już 7 lat mija od kiedy zaczęły się moje problemy z jedzeniem? 7 lat z czymś, co zabiera Ci całą radość, wysysa życie, przejmuje Twoje myśli.

Kim jestem bez zaburzeń?

Nie wiem, chyba mnie tam już zupełnie nie ma.

Nie wiem, kim jestem.

1 KOMENTARZ

Zaloguj się, aby komentować.

Obserwowani

Zobacz wszystkie 56
szarllotta
cymamon
kreacjaduszy
chudzinkabede
mojakosmetyczka
iwannabecrazy